Eksponat miesiąca: Holenderskie fajanse z Delft w willi Ernsta Claaszena w Sopocie
Jednym z ciekawszych projektów realizowanych przez Muzeum Sopotu jest odtworzenie wyposażenia historycznych wnętrz willi Ernsta Augusta Claaszena – naszej zabytkowej siedziby. W trakcie prac remontowo-adaptacyjnych prowadzonych w latach 2001-2004 udało nam się nawiązać kontakt z córką właściciela willi Ernsta Claaszena – wówczas ponad 95-letnią Ruth Koch.

Niezwykłym wydarzeniem było przekazanie nam przez córkę Claaszena starych archiwalnych zdjęć domu, który jej ojciec wybudował w 1904 roku. Claaszenowie byli rodziną o flamandzkich korzeniach, od stuleci osiadłą w Gdańsku, związani byli z rzemiosłem, należeli do warstwy średniego mieszczaństwa i posiadali w centrum Starego Miasta kamienice zamieszkałe od stuleci przez kolejne pokolenia licznej familii. Ernst August dzięki pracowitości i dobremu wykształceniu osiągnął wysoką pozycję w zawodzie kupieckim. Awansował materialnie i towarzysko. Zgodnie z modą panującą wśród bogatego mieszczaństwa gdańskiego na przełomie XIX i XX wieku kupił parcelę w Sopocie i wybudował dom odpowiadający jego marzeniom i zajmowanej pozycji społecznej. Zachowany w Archiwum Państwowym w Gdańsku projekt willi wykonany został przez sopockiego majstra budowlanego Waltera Schulza. Wyposażenie i dekorację wnętrz Ernst Claaszen wraz ze swą żoną Martą prawdopodobnie osobiście nadzorował, a może i sam decydował o wyglądzie poszczególnych pomieszczeń. Pamięć Claaszenów o rodzinnych kamienicach w Gdańsku i ich zabytkowym wystroju była żywo kultywowana. Nic dziwnego, że do nowej sopockiej siedziby przeniesiono niemal dosłownie wystrój z gdańskich kamieniczek: znalazły się tu gdańskie meble barokowe, obrazy holenderskich, gdańskich i angielskich mistrzów, grafiki gdańskich rytowników, srebra z lokalnych warsztatów i wreszcie nieodzowne w domach mieszczańskich fajansowe naczynia z Delft. Ruth Koch wspominała, że jej ojciec szczycił się swym zbiorem fajansów, których posiadał ponad 80 sztuk! Zgodnie z tradycją garnitury wielkich waz stały u Claaszenów na „antycznych” szafach, a liczne talerze zawieszone na ścianach nadawały wnętrzom niepowtarzalnego blasku. Patrząc na wystudiowaną fotografię jadalni, wykonaną przez słynne atelier Gottheil & Sohn, mamy wrażenie, że to widok starego wnętrza gdańskiego, a nie współcześnie zaaranżowanego pokoju w nowo wybudowanej willi przy sopockiej plaży.

Biało – niebieskie fajanse z Delft były od końca XVII do XX wieku nieodzownym elementem wyposażenia pałaców, dworów i mieszczańskich wnętrz w północnej i środkowej Europie. Moda na niebiesko-białe talerze przyszła do Europy w XVI wieku wraz z pierwszymi, bezcennymi wówczas, naczyniami porcelanowymi przywożonymi z nielicznych jeszcze wypraw do Chin. Europejczycy, kiedy poznali chińską porcelanę - kruchą i przebogato dekorowaną niebieskim kobaltem na białym tle, pożądali jej i płacili zawrotne sumy za każdą sztukę. Pozwolić sobie na to mogli najbogatsi – monarchowie, magnaci i książęta kościoła. Otwarcie regularnego połączenia drogą morską z Chinami, co nastąpiło po powołaniu w1602 roku Holenderskiej Kompanii Wschodnio-Indyjskiej, zapoczątkowało niemal nieograniczony przywóz porcelany do Europy. Jedna z filii Kompani znajdowała się w Delft, gdzie wkrótce podjęto produkcję imitacji chińskiej porcelany.

Tajemnica jej wyrobu została przez Europejczyków odkryta dopiero w początku XVIII stulecia, zatem jedynie dostępnym materiałem, z jakiego można było produkować naśladownictwa, był grubościenny, kremowy, lekko chropowaty fajans. A użycie niebieskiego kobaltu do dekoracji naczyń – oczywiście powtarzających chińskie motywy, do złudzenia przypominało orientalne i jakże pożądane pierwowzory! Zapewne założyciele pierwszych warsztatów ceramicznych w holenderskim miasteczku Delft około 1610 roku, nie przypuszczali, jak ogromną produkcję osiągną kolejne wytwórnie kilkadziesiąt lat później. Jak wcześniej moda na porcelanę chińską owładnęła dusze i umysły możnych, tak wkrótce każdy dom mieszczański na północ od Alp pragnął posiadać i podziwiać holenderskie fajanse. Gdańsk tej modzie poddał się na całe stulecia. I nie mamy wątpliwości, że kupiec Ernst August Claaszen wyposażając w 1904 roku swą willę przy sopockiej plaży miał świadomość, że fajansowe talerze i garnitury wielkich waz podniosą prestiż nowego domostwa!

Informacje dla zwiedzających
Godziny otwarcia
wtorek-piątek
(oprócz czwartku)
10.00-16.00
czwartek
12.00-18.00
sobota-niedziela
11.00-18.00
poniedziałek
nieczynne
Ceny biletów
normalny 5 zł
ulgowy 3 zł
we czwartki
wstęp wolny

Partnerzy






